Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
303 posty 0 komentarzy

Blog Aleksandra Gudzowatego

Aleksander Gudzowaty - Blog archiwalny, Aleksander Gudzowaty zmarł 14 lutego 2013 w Warszawie Urodził się 22 września 1938 roku w Łodzi w Polsce. Studia ekonomiczne ukończył na Wydziale Handlu Zagranicznego Uniwersytetu Łódzkiego z tytułem magistra ekonomii. Dział

Idą święta…

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Drzewa rosnące wokół mojego domu okryte są śniegiem.

Biały, jak przystało na niezadymione okolice, razi w oczy swoim życzliwym blaskiem. To jeden z uroków zimy. Przyszła do nas w sama porę tuż przed świętami.

            Padający śnieg podkreśla atmosferę świąt. Kolędy słychać już w naszej wyobraźni. W kościołach też zauważalne jest ożywienie. To prawda, każdy z nas w takich przedświątecznych dniach nasila swoje rozmowy z Bogiem. Jedni dziękują, inni wnoszą prośby i przesyłają swoje marzenia, w nadziei, że dobry Bóg im pomoże.
            W tym sensie atmosfera przedświąteczna urzeka swoim dostojeństwem i radością.
            Są też całkiem nowe sytuacje, które wprost wynikają z obecności kapitalizmu w naszym kraju.
            Pokazała się bezduszność, brak przystosowania do nowych warunków jako efekt bytu mało samodzielnego.
Państwo straciło swoją opiekuńczą formułę. To co było nie do pomyślenia w PRL, dzisiaj gości w naszej społeczności bezustannie.
Mamy bezrobotnych, wygłodniałe dzieci, bezdomnych „zasypiających” z wyziębienia.
Mamy także ckliwe akcje charytatywne. Ludzie organizują pomoc potrzebującym, uduchowione twarze, zachwycone swoją własną dobrocią, para prezydencka kwestuje na świąteczne paczki dla biednych i dzieci, wszystko jest piękne i ckliwe. Nastrój dobroci powszechnej umacniają dźwięki kolęd.
            Tyle tylko, że jak skończą się święta, to większość dobroczyńców wróci do swojego normalnego życia, a z dowodami kolejnej dobroci poczekają do następnego święta.
            Nałóżmy na to los starych ludzi, istnieje ciągle zbyt dużo biedy, etc, i zadajmy pytanie: ”gdzie jest państwo polskie”? Gdzie podziała się wola zorganizowania pomocy potrzebującym i słabym?
Teraz kiedy święta przywołują do dobroci i do ludzkiego traktowania innych osób, aż się prosi by Rząd czy Parlament uchwaliły rezolucję obiecującą Polakom, że powróci, do polityki społecznej przyrzekającej „troska o ludzi potrzebujących”.
Minister Pracy i Polityki Społecznej Pan Władysław Kosiniak–Kamysz, lekarz z zawodu, pochodzący z niebiednej rodziny inteligenckiej z Krakowa, działacz PSL (to rodzinne) powinien skorzystać ze swojego temperamentu, jaki daje Jego młody wiek i przebojową polityką upomnieć się o biedotę.
            Ponoć ma takie predyspozycje, co potwierdził mi w rozmowie Eminencja Kardynał Stanisław Dziwisz, ale także mój stypendysta, dzisiaj już bardzo obiecujący profesor medycyny z Krakowa.
Przed świętami wiele ludzi zastanawia się jaki był ten kończący się rok?             
            Dla każdego z nas osobiście i dla Polski?
W Polsce zauważyć można było obniżenie lotów, jako efekt światowej sytuacji.
Dała też bardzo wyraźnie znać o sobie ogólnodostępna miernota. Bardzo sprzeciętnieliśmy, postrzeganie zjawisk mamy na poziomie parteru, to tak jakby zamazał się nam horyzont. Absorbują nas główne maleńkie sprawy, mało ambitne.
Święta za chwilę atakować będą naszą podświadomość. Bardzo mocno. To okazja do wzruszeń, do wspomnień i do marzeń. Każdy z nas podsumowuje mijający rok.
            Dla mnie osobiście to rok złych wydarzeń, obfitujący w traumatyczne sytuacje.
            Nawet teraz, tuż przed końcem roku, opuściły naszą Rodzinę dwa najukochańsze psy. Wybrały czas tuż przed świętami. Odeszły w odstępie dwóch dni. Wyglądało to tak, jakby przed świętami chciały zdążyć do swojego Psiego Raju.
            Psy także mają swoją własną wyobraźnię. Zapewne potrafią precyzyjnie określić jak ten Psi Raj wygląda. Są tam kwiaty, łąka jest pełna zapachów, a wysokopienne drzewa, zamiast owoców zawiesiły na gałązkach parówki i serdelki.
            Smakowity i pachnący jest ten fragment nieba. Jestem też przekonany, że nie istnieje piekło dla psów i nawet czyściec. To nie możliwe, bo są to najukochańsze stworzenia jakie stworzył Dobry Pan Bóg. Już święty Franciszek bardzo pochopnie skomplementował ludzi, nazywając pieski ich „małymi braćmi”.
Śmiem twierdzić, że zwierzęta są lepsze od ludzi. Na cm2 ich ciałek przypada dużo więcej uczuć aniżeli u ludzi.
            Już od urodzenia są dobre, urocze i pożyteczne.
Tak, to prawda są pożyteczne, bo uczucia ich to olbrzymie wiązki dobrej energii.
            Nasi odchodzący przyjaciele, mały York Najki i duży Sznaucer Książe Garo już są w swoim niebie.
Jestem przekonany, że każdego kolejnego siódmego dnia od daty swojego „wyjazdu” nawiążą z nami więź telepatyczną, w czasie, której opowiemy sobie o kolejnych wrażeniach, ich z życia niebiańskiego i naszych z życia doczesnego.
            Mimo takiej mojej wiedzy i tych konkretnych marzeń o kontynuowaniu naszej łączności ze sobą, to nie mogę ukryć, że ciężko przeżyliśmy to rozstanie.
            Pierwsza godzina dawała nadzieję, że to może sen, ale kolejne przynosiły rozpacz i ból.
            Ludzie kochający zwierzęta z łatwością zrozumieją stan naszych uczuć, pozostali zaś mają szansę do nas dołączyć.
Zwierzęta w naszym życiu zastępują samotność, przekazują uczucia w sytuacji występowania u nas ich niedostatku, są nadajnikami miłości.
            Ich odejście w każdym przypadku będzie dla każdego ciężkim przeżyciem.
            Zbliża się Boże Narodzenie. Pamiętać warto, że najlepszym prezentem dla naszych dzieci będą pieski. Zastąpią one rodziców w wychowaniu dzieci w sferze uczuć i obowiązku.
            Najlepiej do tego celu nadają się zwierzaki ze schroniska, mają w sobie niezwykle dużo miłości.
 
 Aleksander Gudzowaty

KOMENTARZE

  • @fan-wolności 19:44:06
    a pewnie że nie ma !
    powiedzieli o ustroju:
    prof. M. Wojciechowski : pełzający totalitaryzm
    prof W. Kieżun: rekolonializm
    bodziopl: galopujacy biurwizm
    z tego sobie coś wybierz ?!, albo pomyśl o jakiejś formule na własny użytek
  • odp
    nie wiem za duzo...
    zwykly czlowiek jestem..... czytam...slucham ..glosuje..
    jesli prawda jest ze swiatem rzadza elity ... wkoncu ktos rzadzic musi do cholery...
    to niech juz rozumuja podobnie jak ten Pan..
    Polska ma warunki do tego aby byc rozgrywajacym w tym eurokolchozie...
    problem w tym ze mamy kompletnie zakompleksionych politykow ... przeciez golym okiem widac... niemoc, impotncje (doslownie)
    tylko doswiadczenie ludzie ktorzy juz cos {maja} , cos zrobili... to z nich powinnismy rekrutowac wladze
    takie miasteczka 25 tys mieszkancow np. wiecie kto tam rzadzi ? jaka ekipa ? czy ktos kiedys sluchal takich malomiasteczkowych celebrytów...
    BLADEGO POJECIA O RZECZYWISTOSCI.... uklad...uklad... itp

    apel


    Panie Gudzowaty jak Pan cos mozesz to wez Pan cos zrob ...



    rozdziobia Nas kruki ...


    pozdrawiam
  • tylko co nieco rozumiejąc stratę piesków
    bo ja bardziej żałuję ojca, którego zabiła 3 RP, nie chciał dłużej żyć w tym syfie,

    nie polecam kupna piesków dzieciom, gdy w okół jest tylu głodujących,

    kupując pieski okazujemy swoją arogancję wobec tych wszystkich, którzy tak jak pieski, nie mogą dać sobie rady w tym pieskim życiu, jakie stworzyli im cwansi, obdarowani przez Boga inteligencją, ale przecież nie w tym celu, aby wygryźć słabych i kalekich z tego świata.
  • @fan-wolności 19:44:06
    to nie przepis winien, tylko kapitalistyczne prawo, które wymusza stawki dla małych firm - co to za firma, której nie stać na zapłatę ZUSu, (a stać na wypełnienie PITów)
  • @Krissss 22:29:45
    zakompleksionych polityków?

    to co, Miro, Zbycho i Zdzicho to zakompleksieni, zagubieni politycy ?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031