Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
303 posty 0 komentarzy

Blog Aleksandra Gudzowatego

Aleksander Gudzowaty - Blog archiwalny, Aleksander Gudzowaty zmarł 14 lutego 2013 w Warszawie Urodził się 22 września 1938 roku w Łodzi w Polsce. Studia ekonomiczne ukończył na Wydziale Handlu Zagranicznego Uniwersytetu Łódzkiego z tytułem magistra ekonomii. Dział

To nie jest „Koktajl Mołotowa.” Aktualności

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Ogłoszony został swoisty pakt SLD i „Ruchu Palikota”. „Politycy” z tych ugrupowań chcą iść razem, choć osobno. Oczywiście przeciw prawicy. To identyczna formuła jak słynna wałęsowska „jestem za, a nawet przeciw”.

 

Twierdzą bowiem, że PO w sojuszu z PSL nie dadzą rady prawicy, czyli głównemu ugrupowaniu Jarosława Kaczyńskiego.
           Sądząc po głoszonej ideologii, to PiS nie jest prawicą, a przeciwnie zmierza w stronę lewicy (np. postulat interwencjonizmu państwa w gospodarce).
            Skoro jednak PiS sam kojarzy się z prawicą, to pozostanę przy tym nazewnictwie.
            To kolejna odsłona naszego politycznego cyrku. Kolejne pustosłowie, odwrócenie uwagi od istotnych problemów naszego Kraju.
            Zwracam uwagę, że w Polsce nie ukształtowała się jeszcze ani lewica, ani prawica. Partie, które tak siebie nazywają to zaledwie imitacje. Przywódcy tych partii sięgnęli do magazynu wolnych nazw i tak się nazwali. Do nich dołączyły grupy osób, które szukały dla siebie szansy.
            Tak się zaczęło i zabrzmiało: „my są lewica”, a „my są prawica”.
            Ale jak przyjrzeć się nazwiskom przywódców tych partii i jej liderom, to trudno jest nie zauważyć, że „wszystko” już było i nigdy nikomu z nich nic się nie udało. Dla Polski oczywiście, bo oni sami odnieśli wiele sukcesów personalnych.
            Zauważalna jest zresztą anemiczność argumentów, frazeologia i brak wiedzy merytorycznej. Kadra ta w większości swojej pochodzi z minionego okresu, gdzie królowała dyktatura. To ułatwiało życie, bo nie trzeba było myśleć, a jedynie realizować narzuconą politykę i być posłusznym. Stąd wziął się brak umiejętności w zarządzaniu państwem.
            Niektórzy z działaczy tych partii mają przyswojoną „fizjologię dżdżownicy”.Jak im się utnie ogonek, to zaraz sam odrasta.
            W SLD jest parę takich okazów. Nie wymienię ich, bo chodzi mi wyłącznie o zjawisko, a ludzie i tak wiedzą, o kogo chodzi.
            Kolejnym fenomenem naszego folkloru jest „Ruch Palikota”.
            To przypadkowe zgrupowanie przypadkowych ludzi.
            Zebrali się pod personalnym sztandarem Pana Janusza Palikota. Najsilniejszą cechą przywódcy tego ruchu jest pycha i zarozumialstwo. Aż kipi. Brak jakiejkolwiek ideologii, duży populizm, a także wybór tematów pobudzających złe nastroje społeczne i antagonizujące ludzi.
            Mnie istnienie takich partii politycznych bardzo smuci.
            Nie mam także wątpliwości, że oba te ugrupowania nie podołają „polskiej prawicy”.
            Oręż, jaki stosują w tej walce jest mało skuteczny. Głównie używane są emocje, a te się z czasem wyczerpują i ustają. Mało jest argumentów popartych wiedzą, mało jest także sukcesów, które budowałyby autorytet.
            Największym przykładem nieskromności i śmieszności jest użyczenie swojego nazwiska ruchowi partyjnemu.
            Janusz Palikot nie jest jednak za grosz podobny do np. Charlsa de Gaulla, który podniósł Francję na nogi, ale założoną przez siebie „Odrodzoną Francję” nie nazwał „ruchem de Gaulla”. To proste wytłumaczenie, bo cechą prawdziwie wielkich jest skromność.
            Jedno jest jasne, że obie te partie nie podołają niczemu, ani nie zbawią Polski, ani nie pokonają prawicy.
            Nasz narodowy problem polega na tym, że nie mamy dobrych polityków. Są oczywiście wyjątki, ale to mało. Te polityczne ugrupowania nie rotują swoich członków, nie mają, jak ulepszać swojej pracy.
            Polska prawica (czytaj PiS) jest ciągle ta sama.
           Charyzmatyczny przywódca, który przez swoją pychę i „nieomylność” jest łatwym celem do manipulacji. Ma zresztą moim zdaniem, kilku podpowiadaczy niszczących prestiż Jego partii.
            W efekcie sojusz SLD,  „Ruchu Palikota” przeciw „ruchom skrajnie narodowościowym” i przeciw nielubianym przez nich PiS to tak, jakby dwie wydmuszki usiłowały wydmuchać trzecią wydmuszkę.
           Złości także to, że to wszystko odbywa się za nasze pieniądze.
            Wszyscy płacimy za spektakl, nie z naszej bajki.
           Sugeruję zatem, by zastąpić walkę współistnieniem i współpracą tyle, że dla dobra Narodu, a nie partii.
            Najlepsze obiektywne warunki na współistnienie z Narodem ma jednak Platforma Obywatelska.
            Świadczy o tym choćby nazwa tego ugrupowania politycznego, która może, bądź powinna kojarzyć się z bezpartyjnością.
            Jeżeli jest to zgrupowanie obywateli dla dobra Polski, to bardzo dobrze.
            Czy tak jest?
           Są różne głosy, także bardzo krytyczne. Trudno jednak wyrobić sobie zdanie wobec faktu istnienia politycznego jazgotu wszystkich przeciw wszystkim. Im bardziej PO będzie wszechstronna politycznie, tym lepiej. Eksperyment z „wypożyczeniem” do Rządu opozycjonisty Pana Jarosława Gowina zdał egzamin.
            Może go rozszerzyć! Moim zdaniem warto!
            Sojusznikiem PO jest PSL, ale to za sprawą statystyki parlamentarnej.
PSL to bardzo zawodowa organizacja grupująca ludzi zgromadzonych wokół problemów wiejskich, samorządu wiejskiego i „unijnych profitów”.
Do wypadku przy pracy zaliczam powierzenie dotychczasowemu liderowi tej partii stanowiska Ministra Gospodarki. Zrobił on wiele błędów, a właściwie nic nie zrobił dla rozwoju naszej gospodarki.
To kosztowna zabawa. Szczerze mówiąc to jeden z głównych grzechów Prezydenta Lecha Wałęsy, który w swoim czasie wyznaczył go na Premiera.
Kolejnego „zniszczenia” narobiła gra parlamentarna, którą ów lider potrafił perfekcyjnie wykorzystać.Co mu przyświecało, nie wiem, tylko przypuszczam i pozostawiam to ocenie publicznej.
Nowy lider PSL ma szansę powrócić do polityki dbałości o sprawy państwa.
Konkluzja z powyższych wywodów jest bardzo smutna.
Każdy z nas powinien we własnym zakresie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego tak jest.
Jeżeli wiodące partie polityczne potrafią stworzyć Rząd ludzi skutecznych, to wszystko jest jeszcze do uratowania. Tego właśnie wszystkim życzę.
Rząd nie musi zajmować się wszystkimi sprawami.
Przypomnę kolejny raz kilka z nich, moim zdaniem najważniejszych:
           
Są to:
1.                    Zabezpieczenie przestrzegania prawa i praworządności, i sprawiedliwości powszechnej.
2.                    Dbałość o racjonalne wykorzystanie środków budżetowych i finanse państwa.
3.                    Katalizowanie rozwoju gospodarczego.
4.                    Kształtowanie długofalowych celów strategicznych.
5.                    Kreowanie polityki zagranicznej dla uzyskania przychylności międzynarodowej dla Polski, także w Unii Europejskiej.
6.                    Opieka nad słabymi.
7.                    Obronność Polski.
Z resztą spraw Obywatele i samorządy same sobie poradzą.
 
 
 Aleksander Gudzowaty
 
 
PS. Zapytajcie marynarzy. Dla nich każdy „Jonasz” na pokładzie to nieszczęście.
            Dzisiaj Polska potrzebuje wirtuozów z dziedziny zarządzania i ekonomiki rozwoju kraju. Tolerowanie tylko „poprawnych polityków”jest dużym błędem.
Jest to podstawowe kryterium dla aktualnej polityki kadrowej zarządzania państwem i jego gospodarką.

KOMENTARZE

  • Tak nie jest!
    "Najlepsze obiektywne warunki na współistnienie z Narodem ma jednak Platforma Obywatelska.
    Świadczy o tym choćby nazwa tego ugrupowania politycznego, która może, bądź powinna kojarzyć się z bezpartyjnością.
    Jeżeli jest to zgrupowanie obywateli dla dobra Polski, to bardzo dobrze.
    Czy tak jest?"

    ---> Ani to platforma ani obywatelska!
    Bolszewicy za czasów PRL-u doprowadzili prawie do perfekcji sztukę NAZYWANIA rzeczywistości a nie jej opisywania. I dlatego wtedy argumentem nie zbicia, że w Polsce jest dobrze był napis:
    W Polsce jest dobrze!
    Tusk i reszta, w swoich socjotechnicznych gierkach, garściami czerpie z doświadczeń bolszewików ...
    Stąd, dla kawału i dla zmyłki, nazwali się "Platformą Obywatelską".
    Słowo "platforma" sugeruje płaszczyznę wymiany poglądów a W PO obowiązują "przekazy dnia"!
    A użycie słowa "obywatelska", to jeszcze większa kpina, gdy popatrzymy na antypolską, antypaństwową działalność rządu firmowanego przez tą partię.
    Nocne kolejki pod szpitalami i wyroby autostradopodobne, w kontrze do szczytowego osiągnięcia ministerstwa sportu, czyli do biegu Muchy wokół stadionu narodowego lub wycieczki marzeń do Chin Józefa Bąka, która nas kosztowała co najmniej 700 mln, są tego naocznym dowodem.
  • @Łażący Łazarz - "Ona ci jest ..."
    "Czy mówiąc o platformie obywatelskiej mówimy o tej samej formacji ..."

    "Czyżby to ci sami, którzy wyłączyli Państwową Komisję Wyborczą z nadzoru Sądu Najwyższego i sądownictwa administracyjnego" ...

    ... a podłączyli do ruskich serwerów? :)

    Pozdrawiam
  • Pan Gudzowaty
    Bardzo mądry tekst. Podpisuję się oburącz :)

    Pozdrawiam
  • @1normalnyczlowiek 11:59:00
    Nie zrozumiałeś Autora.

    PO ma w rękach złoty róg. Poparcie większości głosujących Polaków. Miał ten róg kiedyś PiS ale go zmarnował.
    PO też go marnuje, bo się wszystkiego boi. Niemniej będzie rządziła Polską przez lat co najmniej 20, bo żadna poważna dla niej alternatywa nie powstała. W miarę jej rządzenia popleczników będzie Platformie przybywać. Ludzie nie będą potrafili wyobrazić sobie kogoś innego przy władzy.

    Może jak dorośnie młodzież, co maszerowała 11.11. - coś się zmieni. Jednak poza rewolucją póki co nie ma ona nic do zaproponowania.

    Pozdrawiam

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930