Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
303 posty 0 komentarzy

Blog Aleksandra Gudzowatego

Aleksander Gudzowaty - Blog archiwalny, Aleksander Gudzowaty zmarł 14 lutego 2013 w Warszawie Urodził się 22 września 1938 roku w Łodzi w Polsce. Studia ekonomiczne ukończył na Wydziale Handlu Zagranicznego Uniwersytetu Łódzkiego z tytułem magistra ekonomii. Dział

Noc całego życia

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Kilka dni temu (dnia 9 listopada) w Teatrze Żydowskim w Warszawie odbyła się premiera sztuki pt. „Noc całego życia”.

 

Scenariusz spektaklu autorstwa Ryszarda Marka Grońskiego i doskonała reżyseria Szymona Szurmieja. Teatr Żydowski w Warszawie, choć nadano mu imię „Estery, Rachel i Idy Kamińskich”, tak naprawdę oddany jest w całości do dyspozycji rodzinie Szurmiejów, Szymona i Gołdy.
            To bardzo utalentowana Rodzina, zakochana w swoim teatrze. Realizuje w nim misję propagowania kultury żydowskiej. Stąd i spektakle są ambitne, a premierom towarzyszy atmosfera „domu przyjaciół”.Istotnie większość osób jest sobie znana, w oczekiwaniu na spektakl panuje klimat sympatycznej konwersacji.
Zostałem razem z moją ukochaną Żoną zaproszony na premierę tego spektaklu.
            W foyer panowała atmosfera rodzinna, ukłonom we wszystkich kierunkach nie było końca. Cieszyły wzajemnie rozdawane życzliwe uśmiechy.
            Jedyne, co mnie zmartwiło, to stosunkowo wysoka średnia wieku widzów. Rzecz jasna mam tu na myśli wyłącznie panów. Panie wszystkie były młode i wytworne. Brakowało mi także obecności młodzieży.
            Zrozumiałem to jednak po zapoznaniu się z programem spektaklu. Miał on jeden główny wątek. Przypominał dramaty II wojny światowej, a w tym przypadku warszawskiego getta.
            Poprzez wspomnienia narratora, którego rolę spełniał aktor wcielający się w rolę polskiego lekarza, dr Janusza Korczaka, pokazywane były konkretne dramaty warszawskich Żydów. 
            Autor ulokował je w „kapsułach” prezentujących konkretne wydarzenia.
            Przebiegały przed oczyma określone sytuacje wyrażające upodlenie ludzi przez okupantów i męczeńskie bohaterstwo Żydów.
            Najbardziej dramatyczny wątek spektaklu to jego część poświęcona występom artystów w warszawskim getcie. Sceny kabaretowe w wykonaniu więzionych Żydów. Okrutna to, prawda!
            To, co wiem, występowała tam także wielka piosenkarka Wiera Gran, postać bardzo kontrowersyjna.
            Getto żyło, a kultura, czy uśmiech przeciska się wszędzie jak woda, dla której nie istnieją granice i zawsze znajdzie dla siebie ujście.
            Reżyser wykazał tu ogromny cynizm takiej sytuacji, a jej paradoks etyczny zniewalał.
            Także „wymarsz ku śmierci” doktora Janusza Korczaka
w towarzystwie żydowskiego chłopca ze sztandarem w ręku wyciskał łzy z oczu, na przemian łzy smutku i łzy wściekłości.
            Cały spektakl był bardzo smutny. Potwierdzała to cisza na widowni i łzy w oczach, do których przyznawała się część gości teatru. Krótko mówiąc spektakl był bardzo dobry. Nie powiem jedynie, że był bardzo potrzebny, wszyscy mieliśmy łzy w oczach. Na sali zapanowała okrutna cisza, choć na widowni było dużo osób z pokolenia rodem z tamtych czasów, które zapamiętały tamten mrok i okrucieństwo, to nie jestem pewien, czy potrzebne są te wspomnienia.
            Młodzież, podejrzewam, że tego nie zrozumie, bo przecież trudno jest uwierzyć, że była to prawda. Choć tak było.
            Mnie także opanował niszczący mój optymizm smutek.
            Jak to było możliwe? Unikałem zadawania takiego pytania nie dlatego, że było ono truizmem, ale także dlatego, że znałem na nie odpowiedź.
            Ja przecież jestem z tamtych czasów, bo urodziłem się jeszcze przed wojną. Moje pokolenie dostąpiło „zaszczytu widzenia” wielu okrucieństw okupantów i tego z „prawej strony” i tego z „lewej strony”. W tych sprawach wszyscy z nich byli jednego warci, choćby potępienia i „smażenia” się w piekle, bez przerwy na papierosa. Pamiętam przecież okrutną ciszę, jaka zapanowała w mieście Łodzi po „fajerwerkach” w Radogoszczy, gdzie uciekający Niemcy w obawie, że nie zdążą wykonać rozkazu rozstrzelania kilku tysięcy ludzi, najzwyczajniej ich podpalili.
            Pamiętam także „czasy stalinowskie”, gdzie w „oswobodzonej” Polsce ludzie i obywatele naszego kraju mieli trudność w zorientowaniu się, gdzie jest wróg, a kto jest „swój”.
            Spektakl Pana Szymona Szurmieja przywrócił mi pamięć.
            Kiedy zwróciłem na to uwagę, Pani Gołdzie Tencer, małżonce reżysera, to odpowiedziała mi krótko. O tym nie wolno jest zapomnieć, tym bardziej, że w następnym roku święcić będziemy żałobną 70-tą rocznicę Powstania w Getcie Warszawskim.
            Przeszła mi przez głowę przekorna myśl. Wiem, że pamiętać trzeba o tych wydarzeniach, ale czy konieczne jest tak dramatyczne przypominanie o tym?
            Nasze pokolenie zna detale tych mordów i „logistykę” holokaustu, ale czy młodzież zrozumie ogrom tego mordu. Przecież to wszystko wygląda niewiarygodnie. Co począć z tym problemem, z tym dramatem?
            Historia zaciera wszelkie mordy, okrucieństwa i prześladowania. Chrześcijan prześladuje się do tej pory. Jak dzisiaj powinniśmy się zachować?
            W dzisiejszym świecie zabijanie i okrucieństwo ma swój renesans. O wojnach, konfliktach, mordowaniu mówi się już tylko w kategoriach statystycznych. W każdej niemalże telewizji oswajają nas z tym procederem. Ktoś kogoś zabija prawie co pięć minut. „Ale fajne”, mruczy widownia.
            Eskalacja zbrojeń także spowszedniała. W tym przypadku mówi się o obronie. Choć w pamięci tkwi agresja i zabijanie.
            To oznacza, że świat nie wyciągnął sensownych wniosków.
            To kolejna odsłona „pełzającej globalizacji”.
            Zaczynam przekonywać się do mojej konstatacji z przed kilku lat, w której zwróciłem uwagę na mało praktyczną politykę propagandową uprawianą przez środowiska żydowskie.
            Reagowanie na antysemityzm z pozycji pokrzywdzonego jest już dzisiaj mało praktyczne. To tylko podburza przeciwników i inspiruje do zwiększonej agresji.
            W Polsce też jest antysemityzm, chwilami okrutny, wyrażający się w głupiej paplaninie, cynicznych dowcipach i jest dowodem moralnego upadku. Przeciwnicy Żydów nawet nie wiedzą, dlaczego są antysemitami. To prosty i prostacki przypadek, to kolejny przykład niewiedzy, miernoty.
            Już wiem, że głupota i podłość nie mają granic.
            Żaden z nich, tych antysemitów nie zauważa pewnej sprzeczności.
            Niemcy i inni (pozostawię to domysłom) bardzo okrutnie nas traktowali, czyli nie tylko Żydów, ale nas również. A my jakoś nie uprawiamy antygermanizmu, natomiast pastwimy się nad Żydami, którzy ponieśli straty w imieniu „wszystkich narodów świata”. Mało tego, byli twórcami polskiej kultury, wzrostu gospodarczego. Najzwyczajniej byli Polakami, żydowskiego pochodzenia.
            Proponuję zapamiętać, że Żyd także brzmi dumnie. Sprawdźcie ilość noblistów, sukcesy naukowe, gospodarcze, etc.
            Postarajmy się, żeby Polak także brzmiało dumnie, tak jak Niemiec, Francuz, Anglik, itd., itd., itd.
            Pora zachowywać się porządnie.
Tolerancja powszechna jest miarą kultury każdego narodu, zwłaszcza, że już znaleźliśmy się w Europie!Powoduje to, że musimy umieć współżyć ze wszystkimi.
Najgorsze jest jednak podejrzenie, że nasze fobie „anty” są wynikiem zazdrości w tych przypadkach, w których inni są od nas lepsi.
Wyszedłem nieco poza granice teatru, to jednak nie zależało ode mnie.
 
 
 

Aleksander Gudzowaty

KOMENTARZE

  • Z czego wynika antysemityzm ?
    Tęgie głowy dają różne "wykładnie", nie podejmę się, ale może pan autor odpowie kiedy był na sztuce, filmie lub przeczytał książkę mówiącą o zabijaniu Polskości przez aparatczyków politycznych działających w różnych okresach historii a mających pochodzenie żydowskie ?
  • Dlaczego akurat zyd musi byc symbolem polskiej tolerancji?
    Postac wszechobecnego zyda proponuje zastapic np. Slazakiem albo Niemcem, bo to obecnie najwieksze mniejszosci narodowe w Polsce. ;)

    Badzmy tolerancyjni dla Niemcow! Zydow podobno prawie wcale juz w Polsce nie ma (sic), wiec niby jaki sens ma tolerancja wobec nich?

    ps. Jak tam wrazenia z uczestnictwa w ceremonii obrzezania w wykonaniu pana rabina B. Stamblera?

    http://www.fakt.pl/m/Repozytorium.Obiekt.aspx/-650/-550/faktonline/634877275617118792.jpg
  • @romeq 13:47:52
    Siegasz za daleko w zamierzchle czasy. W tej kwestii wystarczy bazowac na terazniejszosci. Co niby Polska zawdziecza takim Polakom zydowskiego pochodzenia jak Geremek, Balcerowicz, Wildstein, Michnik itd? I co Polska zyskuje na nadreprezentacji Polakow zydowskiego pochodzenia w zyciu publicznym?

    Co USA zyskuje na nadreprezentacji zydostwa i jego wplywow we wszystkich sferach zycia publicznego?

    Nie latwiej okreslic, co traci?

    Zydofobia to zupelnie naturalna i zrozumiala reakcja na destruktywna dzialalnosc ludzi pochodzenia lub narodowosci zydowskiej w niezydowskich spoleczenstwach - tylko tyle i az tyle.
  • ANTYPOLONIZM I POLONOFOBIA
    ANTYPOLONIZM I POLONOFOBIA
    jaki jest stosunek pana przyjaciół do tych problemów. Jest to miernik tolerancji. Z tego, co wiemy teatr, o którym pan pisze istnieje z polskich pieniędzy. Czy jakieś polskie instytucje są dotowane z pieniędzy pana przyjaciół? Wie pan, to byłaby prawdziwa tolerancja. W dwie strony.

    Inaczej to jest powielanie rasistowskich stereotypów - bo antypolonizm to rasizm. Jak pan wie, Polacy byli (i są nadal?) uważani za podludzi.
  • @SejsmoAntypolonizmu 15:50:09
    Komu potrzebny jest ten kretynski i wydumany termin "antypolonizm"? Polacy to nie zydzi z "antysemityzmem" czy Rosjanie z "rusofobia", nie potrzebuja straszakow slownych, zeby przymuszac innych do sympatii. Czy naprawde w walce o wlasny kraj musimy wzorowac sie na tych, ktorych nie darzymy kompletnie zadnym szacunkiem?
  • @dazbog 15:57:28
    Chodzi o te same standardy. Nie uważa Pan, że te same standardy powinny obowiązywać wszystkich ludzi?

    Każdy termin jest wydumany. Nie każdy jest pusty. Antypolonizm ma tysiące przykładów, więc nie jest pusty.
  • @SejsmoAntypolonizmu 16:05:01
    Ale ja nie chce rownac do zydowskich standardow i kazdego kto mnie nie lubi nazywac "antypolonista" (lol)
  • @night rat 16:34:07
    Ci, ktorzy przeklamuja historie beda to robic niezaleznie od naszych protestow, a same protesty moga odniesc skutek odwrotny do zamierzonego. To jasne, ze naszym obowiazkiem jest mowienie prawdy o naszym kraju i naszej historii, ale bez tego iscie zydowskiego fanatyzmu w organizowaniu jakichs "akcji antydefamacyjnych", masowym wysylaniu listow protestacyjnych "na komende", terroryzowaniu naszych oponentow, albo agresywnym uzywaniu terminow ze slowem "anty-"...

    Wyjasnie na przykladzie: zydowsko-niemiecka wspolpraca w kwestii relatywizacji historii drugiej wojny swiatowej. Zydy oskarzaja nas non-stop w swiatowych mediach o wspoludzial w zbrodni, by w ten sposob uzasadnic swoje roszczenia polityczne i finansowe wobec Polski. Nasza koszerna elita polityczna zlozona w glownej mierze z postpeerelowskiej sitwy o zydowskich korzeniach popiera to napierdalanie w Polakow jak w beben, by w ten sposob wytrenowac nas w zydofilstwie i przez to zapewnic sobie samej bezpieczenstwo oparte na moralnym szantazu. Niemcy zas kreca lody z zydami, by na kanwie tej propagandowej agresji "podzielic sie wina" za "holokaust" z Polakami i w ten sposob troche sie wybielic i zrelatywizowac historie na swoja korzysc.

    Niby jak wyobrazasz sobie walke z tym procederem przy pomocy okrzykow o "antypolonizmie" i w oparciu o dyplomatyczne protesty? Myslisz, ze to cokolwiek da? Odbior tego bedzie taki: "no tak, sa winni, to sie rzucaja".

    Walka o prawde powinna odbywac sie w ujeciu pozytywnym, a nie negatywnym. Zamiast dotowac zydowskie muzea w naszym kraju jak wielbiciel zydostwa pan Gudzowaty, powinnismy inwestowac w tworzenie muzeow naszej historii, ktore mialyby szanse urzec przepychem i trescia turystow odwiedzajacych nasz kraj. Powinnismy byc uprzejmi i przyjazni dla obcokrajowcow i spokojnie z duma wyprowadzac ich z klamstwa w jakie wmanewrowuja ich wrogie osrodki propagandowe, zamiast w zydowskim stylu ujadac na kazdego, kto propaguje klamstwa na nasz temat. Powinnismy inwestowac pieniadze w krecenie filmow propagujacych polskosc, zamiast marnowac nasze pieniadze na zydofilskie filmy promujace samobiczowanie za niepopelnione zbrodnie. A wszystkie klamstwa na nasz temat po prostu dostojnie ignorowac.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031