Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
303 posty 0 komentarzy

Blog Aleksandra Gudzowatego

Aleksander Gudzowaty - Blog archiwalny, Aleksander Gudzowaty zmarł 14 lutego 2013 w Warszawie Urodził się 22 września 1938 roku w Łodzi w Polsce. Studia ekonomiczne ukończył na Wydziale Handlu Zagranicznego Uniwersytetu Łódzkiego z tytułem magistra ekonomii. Dział

Rosja-Polska. Walkower

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Stosunki kupieckie między Rosją a Polską nie są stabilne. Ciągle jeszcze wymagają gruntownej przebudowy.

W ocenie tej niekorzystnej sytuacji każda ze stron ma swoją rację.

Ja sam pracowałem z Rosją kilkadziesiąt lat, mogę zatem zapewnić, że czuję się nawet ekspertem w tej dziedzinie.
Pamiętam, że nawet wówczas, gdy panował tam rubel transferowy, to zawsze dla Polski był to rynek wielkich nadziei.
Kupowali wszystko, bardzo chętnie i z „łagodną taryfą”. To trochę popsuło biznes, bo nasi eksporterzy upewniali się, że Rosjanie wszystko kupią. Istotnie było w tym wiele racji. Z drugiej strony odpowiedzią na taką sytuację była demoralizacja naszych producentów. Nauczyli się „wtykać” obniżoną jakość.
Pamiętam, jak kiedyś, aby zapewnić dostawę dobrej cebuli do Moskwy, to zmuszeni byliśmy kupować polską cebulę wg norm jak dla Holandii, bo tu nasi rolnicy dbali o jakość, a dopiero potem wysyłać ją do Moskwy.
Tak było z wieloma towarami. Choćby w przemyśle lekkim Rosjanie zamawiali serie produkcyjne po 10 tys. sztuk w jednym modelu. Dla naszych fabryk odzieżowych była to demoralizacja, bo „tłukli” ten jeden model przez kilka miesięcy. To odzwyczajało od dobrej jakości.
Ja pracując w Moskwie w latach 70-tych jako przedstawiciel polskiego przemysłu lekkiego organizowałem imprezy Moda i Muzyka, gdzie usiłowaliśmy wzbogacić wyobrażenie o naszych wzorniczych możliwościach.
Któregoś razu na imprezie w Armenii nie doleciała nasza kolekcja, bo kufry z odzieżą nie zmieściły się do luku samolotu.
Pokaz mody, ku mojemu zdumieniu odbył się, a sukces był olbrzymi.
Okazało się, że modelki zaprezentowały swoje towary, które przywiozły „na sprzedaż”. To było wówczas bardzo modne, zważywszy na brak waluty.
Przykład ten świadczy, jak wielki i pełen nadziei był to rynek dla polskiego eksportu. W niektórych grupach towarowych, choćby w surowcach, wątpliwości budziły uzyskane przez nas ceny.
Trzeba przyznać, że widoczna była tu nierówność w szansach negocjacyjnych.
Obawiam się jednak, że my nie potrafimy dobrze negocjować. Jesteśmy słabi psychicznie, Rosjanie natomiast są bardzo dobrze przygotowani, konsekwentni, z utrwaloną świadomością swojej imperialnej przewagi.
Na całym świecie negocjacje przeprowadzają zawodowe grupy negocjacyjne.
A u nas? Przypadkowo zatrudnieni pracownicy bądź urzędnicy ministerialni, jak np. w gazie. No to i wyniki są beznadziejne, niestety. Największą wadą Rosjan jest stosowanie dyktatu, we wszystkim.
            To dziedzina obca w porządnym handlu zagranicznym. Ale zanim się od tego odzwyczają upłynie dużo wody w rzekach.
            Podstawową zasadą wynikającą z etyki i ze zdrowego rozsądku jest obowiązek dbania także o interes swojego partnera. Biznes to jakość kompromisu, a nie „boks” czy „wolna amerykanka”.
            Zasady tej Rosjanie, póki co, nie rozumieją, Polacy także nie. To powód do sporów i „rewanży”, pt. „no to ja mu pokażę”.
            Wyraźnie taki przypadek mieliśmy w polityce gazowej Polski. Rosjan zdenerwowała nasza buńczuczność i wyraźnie wrogie komentarze naszych polityków. Były to tylko słowa, bez żadnego praktycznego znaczenia, same słowa, zbędne, ale tworzące niepożądaną atmosferę.
            W tej sytuacji pokazali nam, gdzie raki zimują. Przeprowadzili gazociąg do Europy po dnie Bałtyku, zamiast przez Polskę, jak to było pierwotnie zamierzone.
            Przy pomocy swoich „polskich sojuszników” stworzyli gazową pętlę uzależniając nas od siebie całkowicie.
            Nam pozostała buńczuczność, „odwaga” i „wspomnienie lata”.
            Nawet UE nie zauważyła ekonomicznych korzyści z gazociągu jamalskiego i przyłączyła się do Rosji w tej newralgicznej sprawie. To lekcja nielojalności.
            Warto jednak jest czasem zastanowić się co się mówi i jakie to przyniesie skutki.
            Moje doświadczenie wskazuje mi, że także w handlu zagranicznym wymagana jest życzliwość, wysoka kultura negocjacji i uprzejmość. Partnera trzeba lubić lub bardzo szanować. Nie mylić z lizusostwem.
            Receptę tę dedykuję wszystkim negocjatorom z Rosjanami.
Rosjanie szanują silnych i stanowczych, także sprawiedliwych.
Sami oni mają rozwiniętą świadomość swojego imperialnego znaczenia. To zła okoliczność.
            Na koniec pragnę przypomnieć, że dla nas jest to ciągle rynek wielkich nadziei.
            A dla Rosjan? Tego nie wiem, kim my jesteśmy. Trzeba przyznać, że imperialna polityka Gazpromu zrobiła bardzo złe wrażenie na Polakach. To może być powodem dużej ostrożności w kontaktach z Rosją. To także wielka szkoda. W dzisiejszych czasach kontakty między państwami kształtuje ekonomika. Warto, aby obie strony o tym pamiętały.
            Ja swoje kontakty z Rosjanami wspominam wyjątkowo sympatycznie. Wyjątek stanowią jednak sytuacje, gdy dopadły mnie „tygrysy z Gazpromu”. Dokuczali mi łącznie z naszymi „piraniami”. Trudno, jakoś to przeżyję.
            Wybaczam im.
 
 Aleksander Gudzowaty

KOMENTARZE

  • ale bajdurzenie...
    i to w końcu człowieka jakby nie było z górnej półki...a widać wcale nie rozumie do dzisiaj że u RUSÓW polityka DOMINUJE nad handlem.....
  • @val 14:52:23
    Gudzowaty się chyba starzeje i przechodzi na pozycje chrześcijańskie.
    Przebacza wrogom i złośliwcom.
    Ale jakby co, to pewnie jeszcze by tam kogoś w d... kopnął. Ale to tylko dywagacje;-)))

    A sama notka?
    Niewiele wnosi w obecnych czasach - najpierw trzeba zastanowić się nad strategią stosunków z Rosją. Handel jest tu tylko elementem rozpoznania. Rosja zawsze tak do tego pochodziła.
  • Tak, Rosja to imperium.
    Imperium całą historię ludzkości była sercem cywilizacji.

    Rosja dziś drugorzędne imperium. Toż ona jest "zła", "cesarska", "zacofana" i tak dalej. Przyjemnie na pewno plunąć do tego, kto nie na pierwszym miejscu. Zwłaszcza jeśli sam w ogóle w rankingu nie bierzesz udział.

    A na pierwszym miejscu u nas inna super - imperium. I ona dlaczego to ostoja dobra, demokracji, współczesności i kultury. Chociaż niczym z tego tam nie pachnie, jeśli patrzyć krytycznie.

    Po artykule. Autor wychodzi z domniemania, że Rosjanie też ludzie, toż napisał taki tekst, z jakimiś logicznymi argumentami na korzyść działań Rosjan. Autor, odzyskaj przytomność! Rosjanie nigdy w polskiej mitologii nie czyniły czegokolwiek logicznie czy racjonalnie. Według polskiej prawdy, Rosjanami porusza pragnienie zysku, wrodzone okrucieństwo, i zwierzęcy lęk przed starszyzną. Jeśli w artykułach nadal nie będzie to prawdziwej polskiej prawdy, nie będzie i popularności, i gorących omawiań w komentarzach.

    Co dotyczy tego, jak Rosjanie widzą Polskę. To mogę odpowiedzieć. Rosjanie Polskę nie widzą. Chociaż Polacy bardzo chcą kopnąć czy dźgnąć każdego Rosjanina, kiedy ten w granicach osiągalności. Regularnie słyszę takie historie. Rosjanin dziwi się, mówi "chory jakieś" i idzie dalej.

    Co dotyczy konstruktywnego jakiejś ekonomicznej współpracy, popadał się mi artykuł waszego Polaka parę lat wstecz, który brał udział we wspólnej biznes konferencji Polska-Rosja. Wybaczcie nie pamiętam szczegółów. Otóż tam szanowany Polak napisał: "Rosjanie do nas z biznes-propozycjami i projektami, a my im tylko o demokracji i prawach człowieka". Wynik konferencji - zero. Czyli całkiem zero. Oto takie u nas wspólne sprawy i projekty.

    U nas mówią "gęś dla świni nie towarzysz". Rosja niezależne państwo. Polska - nie zrozumiesz czyja kolonia. Które ogólne sprawy? Opamiętaj się, autor.
  • @IWH 15:43:32
    dobre,dobre ....rosja niezależne państwo ???...tylko się śmiać...jak chce się komuś podlizać to w przykucach do niego wali jak w dym....a rządzi swoimi rosjanami jak nieprzymierzająć niewolnikami...i były takie imperia gdzie niewolnicy byli lepiej traktowani niż obecnie rosjanie...taka prawda..
  • @val 14:52:23
    Całkowicie się zgadzam z Panem Prezesem. Chłonny rosyjski rynek plus polskie wtedy podejście do wszystkiego co Polskie, także do pracy, tak własnie skutkowało. Ludzie mylili Rosjan z komunistami (tak jest chyba i dzisiaj), podczas gdy obecnie wychodzi, że to Zachód jest bardziej komunistyczny niż Rosja. Wszelkie prowdzące do zniszczenia tego świata, zachodnie "postępowe" lewactwa jak promocja pedofilii, homoseksulizmu (nawet juz w przedszkolach), aborcji itd, itd są w tej "zacofanej" Rosji zabronione. Wolę więc może te "zacofane" rosyjskie produkty na naszym rynku, niż te "postępowe" zgniłe zachodnie. Z Rosjanami wiąże nas słowiańska więź Chrześciajństwa. Z pogańskim Zachodem -jak widac- nie wiąże nas nic. Poltyka jak piszesz dominuje bo My Polacy pozwalamy na to by nasi "politycy" obrażali (w swoim interesie, służalstwa Zachodowi) Rosję, za co my wszyscy potem musimy płacic. Zanim jednak będziesz bajdurzyc o polityce kontaktów gospodarczych z Rosją to przeanalizuj sobie politykę kontaków gospodarczych Polaki z Zachodem, tzn okupację gospodarczą Polski przez Zachód. Nad Rosja podobno niebo jest czyste od Chemtrails, podobno także nie ma tam zgody na GMO i inne śmiertelnie niebezpieczne zachodnie wynalazki. Więc juz wole tą "okupację" CCCP za której Polska była 12-tą potega gospodarczą, potencjał ten pracował dla Polaków (m.in poprzez bogactwo socjalne), polska żywnośc była zdrowa, niebo czyste, moralnośc oparta o Dekalog (tak tak... przealanlizuj sobie za komuny obowiązywał Dekalog, nie było promocji przemocy i zboczeń wszelkich) itd, itd... Ale wy bezmyślini demonterzy Polski nie ockniecie się nawet pod mostem...
  • @IWH 15:43:32
    Nastepny... "Polacy chcą kpnąc, dźgnąc itd.. każdego Rosjanina"? skądżeś ty się urwał?! Normalni przeciętni Rosjanie i normalni przeciętni Polacy z całą pewnoscią nie chcą siebie kopac. dźgac itd... Człowieku jak te twoje głupoty czyta jakiś ktos młody, kształujący sobie świadomośc to nieźle sie od ciebie nauczy.
  • @Krzysztof J. Wojtas 15:30:54
    W tym całym już bajzlu, na tym już tak bardzo schorowanym świecie, jak ktoś pzrechodzi na Chrześcijaństwo to tylko z korzyścią dla tego Świata i... także dla pana
  • @Jan Paweł 19:11:05
    Cóż. Każdemu przyjdzie czas "zdawać sprawę z włodarstwa".
    Dlatego wolałbym, aby na chrześcijaństwo przechodzić jak najwcześniej.
    A Pan kiedy?
  • @Jan Paweł 19:04:40
    Mówię o swoim osobistym doświadczeniu. Tak już stało się, że ja kręcę się w społeczeństwie ludzi co tak czy inaczej przecina się z Polakami. I historii o tym, że Polacy atakują bez przyczyny ludzi czy maszyn z rosyjską symboliką nasłuchał się powyżej za dach. W zasadzie to drobne szkodnictwo, lecz bywają i poważne napady. Sam z tym zderzał się tylko do on-line grach. Bardzo prosto: wskażcie w swoim pseudonimie, że wy rosyjski, i na was obowiązkowo bez przyczyny napadnie jakikolwiek Polak. I nikt oprócz Polaka.

    To że Ci osobiście, i Twoi druhowie ludzie adekwatne i nie mają problemów z psychiką w żaden sposób nie kasuje faktu, że duża połowa Polaków postrzega całe rosyjskie zawczasu negatywnie, a w przybliżeniu jedna trzeci jest wroga i radykalna w stosunku do Rosjan. Co jest absolutnie nie dziwne przy waszym systemie edukacji. I waszym sposobie interpretacji historii.
  • @IWH 12:12:50
    Rozumiem, że nie mówisz po polsku, tylko piszesz przez translator. obawiam się, że masz jednak jakieś uprzedzenia. Normalni Polacy jeździli kiedys na wycieczki do ZSRR (np tymi słynnymi Pociągami Przyjaźni), spotykali sie tam ze zwykłymi Rosjanami, czasami troche popili, pohandlowali, generalnie nie było między nimi uprzedzeń. Uprzedzenia były w stosunku do Systemu, ale jak widac z dzisiejszej perpektywy, to Polska była w tamtym czasie oazą szczęśliwości. Gerek (ale i wczesniej Gomułka) na piedestał stawiał zwykłych ludzi (jak mówił- ludzi pracy), bo ci wykształceni i bogaci dawali sobie sami radę. Więc wciskanie mitu o nienawiści polsko-rosyjskiej jest raczej sztuczne. Byc może ludzie mieli uprzedzenia do tej przyjaźni urzędowej, sztucznej, tworzonej na siłę. Ale to nie może byc miarodajne w okreslaniu tych rzeczywistych stosunków pomiedzy tymi narodami.
  • @Jan Paweł 14:02:37
    Piszesz o przeszłości, a ja o teraźniejszości. Czytałem wspomnienia ludzi letnich o "społeczeństwie polsko-radzieckiej przyjaźni" i nic oprócz pozytywu tam nie widział. Jednak moi współcześni-Polacy, które o tym "społeczeństwie" same nie pamiętają i w żaden sposób nie brały udział, gotowe mówić o tym tylko w negatywnym kluczu. Już nie będę przelewał wszystkie bezeceństwa, które mają ci ludzie powiedzieć o Rosjanach czy rosyjskim państwie zeszłych lat i dzisiejszych.

    Skąd to bierze się? Skąd ta zamiana realnej pamięci mitami? To Ci pomyśl sam. Ze swojej strony tylko konstatuję rzeczywistość, co otacza mnie.

    Co dotyczy "nieprawidłowego systemu i prawidłowych ludzi". To głupstwo. Jeszcze raz powiem - głupstwo. Dowolny system jest nieporęczny i ma usterki. Lecz oddzielać system od ludzi - głupstwo. System budują ludzie, podtrzymują jej funkcjonowanie ludzie, i ludzie że jej przebudowują czy łamią, żeby zbudować nowy system.

    W PRL mieliście socjalistyczne państwo. Socjalistyczne - czyli społeczne. Celem państwa było nie wzbogacenie oddzielnych klanów jak dziś, a zabezpieczenie głównych potrzeb społeczeństwa na ogół. Można sprzeczać się o efektywności osiągnięcia tych celi, lecz same cele są nieprzeczące. Polska miała rozwinięty przemysł, przy czym przewodziła w Europie po oddzielnych rodzajach, na przykład po połowie ryby. Było tak, ponieważ państwo istniało dla zabezpieczenia głównych potrzeb ludzi, jeszcze raz mówię to. W główne potrzeby wchodzą zdrowie, bezpieczeństwo, możliwość zarobku, mieszkanie, żywienie, edukacja. Spis nie duży. Tak, do jego nie wchodzi możliwość otwarcie rzucać oszczerstwa i polewać brudem lady kto przez środki masowego przekazu, że nazywają dziś "wolnością słowa". Tak, do tego spisu nie wchodzi prawo chodzić z gołą dupą na hej-paradach, że nazywają dziś wolnością jaźni. Natomiast mieliście wolność całego tego śmiecia nie widzieć, nie słyszeć i nie dotykać, teraz tej wolności nie ma.

    Toż samo i Związek Radziecki. Jego pamiętam. Pamiętam że żył bez stałej nerwicy i lęku za przyszłość, jak żyję teraz. Do mnie do duszy i do głowy nie lazły każde niechlujne jaźnie, które dziś okupowały ekrany i gazety.

    Ludzie są nieodłaczne od systemu, a system od ludzi. Współczesny nam system jest nieludzki i wielokrotnie goreje za kogokolwiek, którą znam, a stworzyli jej ciż ludzie. Ten system odejmuje u człowieka prawo do rozwoju. Zadaje takie ramki dostępnej edukacji, że socjalne schody są dostępne tylko wybranym. Społeczeństwo jest rozwarstwione, między warstwami - przepaść. Przyszłość dorastającej młodzieży - przesiadywanie dup w biurach na jednostajnych tępych pracach jeśli powiezie. Ludzie tego chcieli, czy czterdzieści rodzajów kiełbasy z soi?

    U was mówią, radzieccy ludzie byli nie utworzone. A radzieckim ludziom, tak samo jak ludziom z utworzeniem PRL nie otumanić głowę "smoleńskimi teoriami". W ogóle nie czekałem takiego wału nieuczonych osądów jak zobaczył w waszej prasie, jeszcze wierzyłem w ludzi. Takie feeryczny delirium o tym nieszczęśliwym samolocie człowiekowi z edukacją i przedstawić niemożliwie. Lecz prosi - to fakt w Polske. A stopień nienawiści do Rosji jest taki, że u mnie już nie ma wątpliwości - Polska przygotowuje się na rolę armatniego mięsa w kolejnej próbie rozdziału Rosji. Skąd u was całe to podjęło się? To że, nie ludzie zrobili, nie Polacy? To system, tak? A że czynili cały ten czas Polacy jak długo system paskudził? Jak mi oddzielić Polaków od systemu którą oni stworzyli i w której żyją? Jak wymyśliliście to czynić dla Rosjan?
  • @IWH
    Polecam przeczytanie mojego tekstu "Panslawizm czy Cywilizacja Słowiańska".
    To trochę wyjaśni niektóre kwestie.
    Bo wy, Rosjanie, widzicie, że Polacy chcą was traktować "po pańsku", ale zapominacie, że chcecie być "starszym bratem", którego inne narody słowiańskie mają słuchać.

    Potrzebne jest zupełnie nowe podejście do problemu.
    Ale to nie prosta sprawa - za dużo krzywd wyrządziliście, aby to można było szybko załagodzić.

    Niemniej trzeba nad tym pracować.
    A niniejsza notka p. Gudzowatego - wbrew różnym sugestiom - jest krokiem w tym kierunku. Trzeba tylko przestać patrzeć na siebie przez pryzmat uprzedzeń.

    Zatem, Panie IWH - przestań Pan jojczyć na Polaków, a zastanów się nad własnymi "grzechami".
    Może wtedy i my, Polacy, zaczniemy myśleć w podobny sposób.

    PS. Notka jest na moim blogu.
  • @Krzysztof J. Wojtas 17:24:58
    A umiecie myśleć nad własnymi grzechami? Przecież właśnie wy, Krzysztof J. Wojtas, zrezygnowały z mną rozmawiać, ponieważ mój poziom intelektu niżej jakiejś wam jednemu prowadzonej listwy. I to było na waszym blogu, gdzie teraz mnie wołacie.

    Co dotyczy "starszego brata" - pewny dyktat jest potrzebny przy budowie dowolnego skomplikowanego państwa wielu narodów. Niby już odczuliście to na swojej skórze w ten raz w składzie UE. Na co wtedy skarżyłyście się? W czym winicie Rosję, w tym że ona działa tak samo?

    "Starszy brat" lepiej za "Starszego partnera" i w ogóle bractwo lepiej partnerstwa, jak rodzina jest lepsza za biznes. Chociaż konflikty w rodzinie są ostrzejsze. Lecz wy same wybierajcie sobie przyszłość.

    W Warszawskiej umowie byliście głównym sojusznikiem ZSRR, ważniej czym GDR. Nie w które wojny was nie wciągały. В wszystkie plany poświęcały. W NATO wy wydawany materiał, wam nawet broń nie dają w dostatecznej ilości. Flotę rozkroiły. Samoloty myszami pojadły. I że mówię, wybór za wami, i wybór jest zrobiony. Jedzcie pełną łyżką.
  • @Krzysztof J. Wojtas 17:24:58
    Jedno małe sprostowanie: nie "widzicie", tylko "uważacie (zresztą bez podstanie, bo my tu wcale nie żyjemy Rosją, tylko swoimi sprawami, sprawy okołorosyjskie zwracają naszą uwagę o tyle, o ile Rosja nam się wpycha tu i ówdzie)".

    I jeszcze mniejsze sprostowanie (do wszystkich): jak można dyskutować z osobą, która tak bezczelnie kłamie (vide Rosja jako serce cywilizacji przez całą historię świata; Widać na całym świecie źle się tej historii ludzkości naucza. Nie było Sumeru, Chin, Majów, Rzymu, tylko Rosja.)
  • @bez kropki 17:47:19
    Oni tak maja - tylko nie chcą przyznać.
    Vide komentarz powyżej.
  • @IWH 17:39:56
    Jak ktoś jest głupi - to nawet jak jest starszym bratem - to trzeba mu to powiedzieć.

    A teraz - siąź człowieku ruski na dupie, bo twoje dzieci bedą mówiły po chińsku.

    Zatem - tylko wspólnie - Słowianie, mogą przeciwstawić się zarówno chińskiej, jak i zachodniej pseudocywilizacji.

    A że my mamy do was pretensje?
    Kto wymordował polskich oficerów w Katyniu, Miednoje i innych miejscach?
    Kto dokonał rzezi Pragi w 1831?
    A wreszcie. Koto wysłał do Polski żydów, aby tu się umościli i wymordowali polską inteligencję jako pracownicy UB?

    Więc jeszcze raz - ogon pod siebie, i zapytaj mądrzejszego o zdanie zanim się zaczniesz mądrzyć.
  • @Krzysztof J. Wojtas 18:31:25
    O tym ja i mówię. Nie znacie własnej historii. Wszystko zło w waszej historii, którą znacie, zrobił ktoś inny, lecz nie Polacy.

    Historia jednolita rzecz, ona idzie nie od czasu do czasu i nie dzwonkami. A w waszych podręcznikach jest napisana tylko część wydarzeń, i nie napisano przez co te wydarzenia wywołane.

    Wszystkiego ma przyczyny, i praskiej masakrze poprzedzała warszawska masakra, kiedy Rosjan w Warszawie zabijały prosto w cerkwi podczas modlitwy, nieuzbrojonych. I ulice Warszawy były zawalone trupami. I to historyczny fakt opisany w kilku memuarach, o którym nic nie znacie, ponieważ nie chcecie.

    I praska masakrze poprzedzał prosty nakaz Suworowa "cywilną ludność nie zaczepiać", lecz kiedy z domu strzelają, do domu leci granat, a granatu wszystko jedno ile tam dzieci za plecami strzelców. Więcej tego, kilku batalionów waszych powstańców przeszły na stronę rosyjskich wojsk prosto podczas szturmu. I brały udział w tym, że nazywacie "masakrą". Tym ludziom na pewno tak mocno chciało się zabijać swoich żon i dzieci, że oni "zdradzili Polskę", tak?

    A wiecie o nakazie Kościuszko postawić za plecami jego żołnierzy armata z kartaczem(do Warszawy) żeby nie zbiegały z boju? A znacie że Kościuszko zaznawał ogromne problemy z zestawem żołnierzy dla waszego "ogólnonarodowego" powstania? Ludzie nie szli do armii. Ich należało zmuszać.

    Co dotyczy Katyniu, dotychczas nie udowodniono że rozstrzeliwali Rosjanie. Lecz nie o tym chcę powiedzieć, a o tym co tam leży personel polskich obozów śmierci, w których było zamęczono 80000 Rosjan. Uważacie za bohaterów tych polskich oficerów, lecz z punktu widzenia współczesnego nam międzynarodowego prawa oni wojskowi przestępcy są niczym nie lepsze za ich katów, kim by te nie były.

    Wy nie za wiele wiecie o ustroju państwowym i trybach międzywojskowej Polski jak widzę. Wam nie przychodzi do głowy pomyśleć, dlaczego w masie swojej chłopstwo "Kresow" witało Czerwienną Armię i paliło polskie majątki?

    Historia nieprzerwana rzecz. Jeśli są w niej wydarzenia, które uważacie za przestępstwa, popatrzycie do historii, i obowiązkowo zobaczycie przestępstwa, które wywołały te przestępstwa. Lecz wasze Ministerstwo Prawdy przemilcze przestępstwa Polaków, i smaruje Rosjan do najmrocznych kolorów. Toż i jest stworzona sytuacja nienawiści, o której już tyle powiedziałem.
  • @IWH 08:23:57
    Myślę, że lepiej abyście sami przeciwstawili się Chińczykom. Nam nic do tego.

    Myślę też, że łatwiej bedzie dogadać się z Chińczykami, niż zwami - bo takich konfabulacji to można było się spodziewać tylko u Żydów..

    To chyba już nie ma nic gorszego - rosyjski żyd + Rosjanin = sowieci. Gorszej swołoczy brak.
  • @Krzysztof J. Wojtas 16:05:04
    A potem mnie przekonują, że Polacy normalnie stosują do Rosjan. Oto ona, "cywilizacja", w całej piękności. Lepiej już być niecywilizowanym ruskom, czym faszyzującym ksenofobem.

    Po doprowadzonych faktach odpowiedzieć niczego jak widzę.

    A o Chińczykach powiem. Chińczycy to problem całego świata. W Rosji ich nie tak dużo jak w USA czy Europie, a wdzierać się do Rosji im przypadnie przez Syberię. To w zasadzie nie możliwe, jeśli Chińczycy nie zamierzają walczyć okrakiem na koniach, jak ich szczęśliwsi przodkowie. Więcej tego, z Chinami u nas wojskowy związek i ekonomiczny związek. Chińczykom handlować taniej, aniżeli walczyć z jądrowym państwem.

    Co dotyczy mitu o przeludnieniu Chin, rekomenduję popatrzeć na kartę spoistości ludności i podział ludności Chin za wiekiem. Szybko ludność Chin pójdzie na spadek. I żyć im jest gdzie.

    Ludność Rosji jest stabilna z 2003 roku kosztem imigracji z krajów byłego ZSRR. Tego roku różnica między śmiertelnością i współczynnikiem urodzeń -70 tysięcy osób. To mniej, aniżeli nawet w Polsce, która wymiera szybciej za Rosję.

    Lecz marzcie. Chociaż jakaś pociecha.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031